SO MW
2011-09-13 07:55
Augustowsko-wileńska przygoda grupy oficerów
Koła nr 8 (lekarzy i farmaceutów MW)

W dniach od 30.08 do 2.09.2011 grupa lekarzy i farmaceutów członków koła nr 8 SOMW wybrała się na wycieczkę do Augustowa, a stamtąd do Wilna. Wyprawę zorganizował kmdr mgr farm. Jerzy Chrzanowski, którego małżonka pochodząca z Augustowi „zaraziła” miłością do tego regionu Polski. Własnymi samochodami wraz z przyjaciółmi i rodzinami wybrali się w ww. miejsca kmdr rez. prof. dr hab. Kazimierz Dęga, kmdr rez. dr med. Brunon Kierznikowicz oraz kmdr rez. lek med. Zbigniew Jabłoński.

Pogoda dopisała, więc grupa 12 osób dotarła, do Augustowa ( po drodze odwiedzając Sanktuarium Maryjne w Św. Lipce), gościnnie witana przez gospodarza i organizatora wycieczki Jurka Chrzanowskiego. Ponieważ w planie na drugi dzień była wczesna pobudka wszyscy udali się nad Jezioro Białe, gdzie w zarezerwowanych pokojach u państwa Bogumiły i Krzysztofa Milewskich odpoczęliśmy przed całodzienną podróżą do Wilna.

Podróż wygodnym mini autobusem przebiegła bez zakłóceń i na miejscu po przywitaniu się z przewodnikiem panem Mieczysławem Jancewiczem ( jak przedstawił się „Litwinem mówiącym po polsku i mającym korzenie w Polsce”) rozpoczęliśmy intensywne zwiedzanie.

Prawie każda polska wycieczka rozpoczyna od cmentarza na Rossie, gdzie spoczywa „Matka i Serce Syna” - marszałka Józefa Piłsudskiego. Grób jest codziennie sprzątany przez Polaków mieszkających w Wilnie, zawsze są świeże kwiaty i płoną znicze. Spacer poprzez prześliczne, ale niestety nieco zapuszczone alejki uświadamia nam jak wielu znakomitych Polaków i Litwinów tam spoczywa. Refleksje wzbudził grób Kazimierza Ulewicza ( przypuszczalnie kogoś z rodziny byłego szefa Katedry Wojskowej Medycyny Morskiej), poprzednika prof. Kazimierza Dęgi.

Dalsze punkty zwiedzania miasta przedstawił nam pan Mieczysław w barwnej opowieści o historii miasta i ludzi z nim związanych od 1323 roku. Oczywiście historie przedstawił w „pigułce”. Nie sposób przecież na jednodniowej wycieczce omówić kilkusetletnią historię bogatą w wydarzenia i sławnych ludzi stąd pochodzących. Z dumą opowiadał pan Jancewicz o mieście nazywanym królewskim, miastem kościołów (36), położonym na pograniczu cywilizacji łacińskiej i bizantyjskiej, z przepiękną Starówką, wysmukłymi wieżami kościołów, starym układem urokliwych ulic i zabytkami muzeów. Nic dziwnego, że w 2009 roku Wilno było Europejską Stolicą Kultury.

Oczywiście nie mogło zabraknąć „Madonny, co w Ostrej świeci bramie”, kościołów: Św. Anny, Piotra i Pawła, Cerkwi Przeczystej Bogurodzicy, Bazyliki Archikatedralnej ( przypominającej bardziej klasycystyczny teatr niż budowlę sakralną) oraz placu przed Pałacem Prezydenckim dość pustym tego dnia, ale zapełnionym protestującymi polskimi dziećmi, które następnego dnia rozpoczynały rok szkolny.

Zmęczeni intensywnym zwiedzaniem udaliśmy się na obiad do Centrum Rekreacyjno-Wypoczynkowego „Belmontas”, gdzie zajadaliśmy się przysmakami kuchni litewskiej (cepeliny), popijając obficie kwasem chlebowym i lokalnym piwem.

Ostatnim etapem był przepięknie położony na wyspie zamek w Trokach,  co nieco przypominający Malbork.

 Solidnie zmęczeni pożegnaliśmy się serdecznie z panem Mieczysławem Jancewiczem obiecując reklamowanie jego usług innym grupom z Polski. Zgodnie z planem o godz. 21.00 byliśmy w Augustowie, śpiewając w drodze powrotnej piosenki i opowiadając dowcipy. Wieczór zakończył się po harcersku wspólną kolacją i krotochwilnymi zabawami, które inspirował jeden z uczestników wycieczki gość koła nr 8, dyrektor firmy komputerowej „Tres” z Gdyni p. Jurek Dworzecki.

Drugi dzień był również bardzo atrakcyjny, choć część uczestników wyprawy z powodów rodzinnych opuściła gościnny Augustów. Gospodarz,  kmdr J. Chrzanowski, dumny z miasta swojej małżonki, oprowadzał pozostałych po bardzo zadbanych okolicach jeziora Białego, rynku starego miasta z pomnikiem króla Zygmunta Augusta, wybudowanym w 2007 roku z okazji 450 rocznicy nadania Augustowowi praw miejskich. Stoi tu też murowana kamienica, w której w 1812 roku nocował cesarz Napoleon.

Po obiedzie ( słynne z oryginalnego wyglądu i smaku „kartacze”) udaliśmy się na zwiedzanie okolic miasta wzdłuż kanału Augustowskiego, którego budowę rozpoczęto w 1824 roku i będącego do dziś perełką inżynierii hydrotechnicznej. W porcie znaleźliśmy nieco marynarskich akcentów i częściowo szlakiem Jana Pawła II dotarliśmy m.in. do Sanktuarium Maryjnego w Studziennicznej, gdzie znajduje się źródło wody prawdopodobnie leczącej schorzenia oczu i gdzie stoi jeden z piękniejszych pomników naszego papieża. Ponowny nocleg nad jeziorem Białym ze spacerem nad wodą i ogniskiem pod wiatą zakończył tę interesującą poznawczą podróż.



Uwagi na temat strony kieruj do Webmastera.
© 2012 SO Marynarka Wojenna. Wszelkie prawa zastrzeżone.