Tego dnia, tj. 81 lat temu (28.03.1945 r.) do miasta wkroczyły odziały WP wraz z armią radziecką. Znaczącą rolę w wyzwoleniu Gdyni odegrała 1 Brygada Pancerna im. Bohaterów Westerplatte. Na uwagę zasługuje fakt, iż znaczący wpływ na działania bojowe miały informacje o niemieckich umocnieniach obronnych wokół miasta dostarczone walczącym oddziałom przez gdyńskich harcerzy. Po zakończeniu walk czołgiści 1BPanc. przeprowadzili zaślubiny z morzem, co upamiętnia tablica przy Muzeum MW oraz przy Al. J. Piłsudskiego. W ten sposób został powtórzony gest generała Józefa HALLERA z lutego 1920 roku. Dokonały tego trzy niezniszczone jeszcze czołgi z Brygady, które wcześniej po przejechaniu ulicami Gdyni wjechały do odzyskanego Morza Bałtyckiego.
Tę ważną rocznicę uświetniła Kompania Reprezentacyjna Marynarki Wojennej, Orkiestra MW, kadra oraz parlamentarzyści, radni Gdyni, przedstawiciele m. in. takich organizacji jak, Związek Sybiraków, Bractwo Kurkowe, Stowarzyszenie Kombatantów Misji Pokojowych ONZ – koło nr 31, uczniowie szkół oraz mieszkańcy Gdyni i Turyści.
Na początku uroczystości dowódca kompanii reprezentacyjnej złożył meldunek szefowi szatbu 3 Flotylli Okrętów kmdr. Przemysławowi CZERNUSZYCOWI, następnie odegrano Hymn Rzeczypospolitej Polskiej, przy dźwięku którego została podniesiona flaga państwowa na maszcie głównym. Kolejnym punktem obchodów były przemówienia okolicznościowe, po których nastąpiło złożenie wieńców przy Pomniku Polski Morskiej. Jubileusz zakończył się odegraniem „Hymnu do Bałtyku” i „Marszu Pierwszej Brygady”. Ostatnim punktem ceremonii było przyjęcie meldunku przez szefa sztabu 3 Flotylli Okrętów oraz defilada. Po przemarszu pododdziały orkiestry i kompanii reprezentacyjnej Marynarki Wojennej otrzymały ogromne brawa od uczestników uroczystości.
Szczególnego podkreślenia wymaga myśl przewodnia płynąca z przemówienia okolicznościowego wygłoszonego przez wiceprezydenta Gdyni Rafała GEREMKA, którą wyraził następującymi słowami „[…] Po raz kolejny stajemy pod pomnikiem, aby bezsprzecznie pamiętać o jednym - o ogromnym wysiłku
i poświęceniu ludzi, którzy przelali krew za to, że możemy żyć w wolnej Polsce. Warto by ten dzień był dniem refleksji nie tylko nad tymi, którzy wypełniając żołnierską przysięgę i kierowani miłością do Ojczyzny walczyli na wszystkich frontach II wojny światowej, ale też o tym pamiętać i wspomóc się refleksją nad odpowiedzialnością ludzi, którzy podejmują decyzje o użyciu armii. Cześć i chwała bohaterom”.
Kolejnym punktem obchodów 81 rocznicy zakończenia walk o wyzwolenie Gdyni było złożenie kwiatów
i zapalenie zniczy pod tablicą upamiętniającą wspomniane wyżej zaślubiny 1 Brygady Pancernej
z morzem. Tablica ufundowana z inicjatywy Związku Sybiraków oddział w Gdyni znajduje się na terenie Muzeum Marynarki Wojennej, toteż na ceremonii nie mogło zabraknąć dyrektora Muzeum pana Tomasza MIEGONIA.
Z przebiegu uroczystości nasunęły się następujące wnioski. Obchody takie jak wyżej wspomniane odbywają się raz w roku, dlatego żenującym wydaje się nieobecność pani Prezydent Miasta. Podobnie zachowała się strona wojskowa. Nie było żadnego admirała, mam tu na myśli przynajmniej obecność dowódcy Garnizonu Gdynia. Taka ważna uroczystość, a obecny był tzw. „drugi garnitur”. Równie poważną bolączkę stanowi fakt, iż na uroczystości oprócz pocztu sztandarowego jednej z gdyńskich szkół prawie wcale nie byli obecni uczniowie. Przecież baza edukacyjna liczy około 40 placówek. Gdyby nie obecność telewizji regionalnej uroczystość przebiegłaby bez echa, a przecież był słoneczny wiosenny dzień. Pogoda nastrajała do spacerów. Miasto też powinno bardziej podkreślić znaczenie tej ważnej dla Gdyni daty. Nie było żadnych atrakcji, np. stoisk promujących Gdynię, ofert wycieczek po cenach promocyjnych. Można było zaproponować bezpłatne zwiedzanie Muzeum Miasta Gdyni lub Muzeum Marynarki Wojennej. Myślę, że można byłoby zorganizować wjazd na jedną z wież SEA TOWERS, żeby móc podziwiać panoramę miasta i podziwiać jego rozkwit, szczególnie po wyzwoleniu.
C H W A Ł A B O H A T E R O M
Tekst: Zenon PRZYSTAŁ Kazimierz PULKOWSKI, zdjęcia: Ryszard ŻYWICKI.